Małe historie
Systematyczność, jeźdźcy bez buta, lawiny i kozy biznesowe, czyli zbiór czasem gównianych historii.
Systematyczność, jeźdźcy bez buta, lawiny i kozy biznesowe, czyli zbiór czasem gównianych historii.
Ptaki porywające psy, prywatne morświny, fretki na gigancie, niewidzialne mchy i UFO! Wszystko czytane głosem Krystyny Czubówny.
Ofiara dla Boga Ra, zamarznięty szuwar, odmrożony palec i pierwsze promienie słońce padające na okupione krwią faworki.
Święta w ciężkich czasach dla zdeterminowanych emigrantów, to pikuś tak mały, jak pranie choinki, czy ucieczka przed Stresozaurusem połykającym Skodziane, pełną alkoholowej Agi. To wszystko pestka, dla cesarzowej latającego autobusu i króla kolejnej kwarantanny.
Gdzieś w kosmosie leci puchaty meteor i duma sobie przez te wszystkie lata świetlne, w co tu pierdzielnąć. Wali w nasz spokojny sen i rozwala wszystko w drobny pył pełen kłopotów i niespodzianek.
Co może być wspanialszego dla owczego fana, Agowcy, owcy tyłem niż… Owce! No i kozy… Ta historia jest otulona miękką wełenką i łączy ze sobą kilka wydarzeń, a wszystkie to więcej niż jedno zwierze.
Są w Norddal szaleńcy, którzy dla przyjemności biegną przez 24km po śniegu i kamieniach na wysokość 1851 metrów, na szczyt Torvløysy. Robią z tego zawody, a wszystko dla dżemu, soku i kiełbasek.